Czy trzeba golić włosy do mikropigmentacji skóry głowy?
Jedno z najczęstszych pytań, które słyszę od klientów zainteresowanych mikropigmentacją skóry głowy, brzmi: „Czy muszę golić głowę na zero przed zabiegiem?” Odpowiedź brzmi: to zależy od stopnia zaawansowania łysienia oraz efektu, jaki chcemy uzyskać.
Golenie a mikropigmentacja – kiedy jest konieczne?
Jeżeli włosy są już bardzo rzadkie, a ubytki rozległe – wówczas najlepszym rozwiązaniem jest zgolenie ich na zero (golarką). Dlaczego?
- Pigment tworzy wtedy naturalny efekt krótko ostrzyżonej fryzury.
- Łysina i włosy nie „konkurują” ze sobą, tylko razem tworzą spójną całość.
- Klient unika sytuacji, w której rzadkie włosy odrastają w niejednolity sposób, przez co efekt mógłby wyglądać mniej estetycznie.
A jeśli włosów jest trochę więcej?
W sytuacji, gdy włosów pozostało stosunkowo dużo, a przerzedzenie nie jest aż tak rozległe, można zdecydować się na zachowanie nieco dłuższych włosów. Wówczas mikropigmentacja pełni rolę zagęszczenia fryzury – pigment wypełnia „puste przestrzenie” między włosami i wizualnie dodaje objętości.
Skala Norwood – jak się w tym odnaleźć?
Aby łatwiej zrozumieć, kiedy golenie jest konieczne, a kiedy nie, warto odwołać się do skali Norwood, która klasyfikuje stopnie łysienia u mężczyzn:
- Norwood I–III – niewielkie zakola, początkowe przerzedzenia.
- Jeśli klient chce po prostu zagęścić włosy, można zostawić je dłuższe.
- Jeśli jednak celem jest „wyplenienie zakoli” i odtworzenie linii włosów mikropigmentacją, wtedy całość trzeba zgolić na zero – w przeciwnym razie przód tworzyłby się tylko z pigmentu, a reszta głowy z naturalnych włosów, co wyglądałoby nienaturalnie.
- Norwood IV–V – wyraźniejsze cofnięcie linii włosów i ubytek w okolicach czubka głowy. Tu można rozważyć oba rozwiązania – w zależności od tego, jak gęste są jeszcze pozostałe włosy i czy wychodzimy poza linię frontalną.
- Norwood VI–VII – znaczna utrata włosów, połączenie zakoli i przerzedzeń na czubku. Wtedy najlepszym rozwiązaniem będzie zgolenie włosów maszynką do zera i wykonanie efektu krótkiej, równej fryzury.
Podsumowanie
Nie zawsze trzeba golić włosy przed mikropigmentacją skóry głowy – wszystko zależy od stopnia łysienia oraz efektu, na którym klientowi zależy. W początkowych fazach można stworzyć naturalne zagęszczenie, ale jeśli klient chce całkowicie zakamuflować zakola, konieczne będzie zgolenie włosów na zero. Przy bardziej zaawansowanych etapach łysienia to rozwiązanie daje zdecydowanie najlepszy, najbardziej spójny efekt.
